|
DYSKUSYJNE FORUM PSZCZELARSKIE POD PATRONATEM PASIEKI MICHAŁÓW http://www.pasiekamichalow.com
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
daro
Gość
|
Wysłany: Czw 15:06, 11 Cze 2015 Temat postu: |
|
|
Dokładnie tak. Jak najszybciej załatwić sprawę . Matka nie jest bezwonna , nie produkuje substancji matecznej .
|
|
Powrót do góry |
|
|
wreichert
ASYSTENT PSZCZELARZA
Dołączył: 04 Mar 2014
Posty: 69
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 14:21, 13 Cze 2015 Temat postu: |
|
|
Przeglądałem dzisiaj rodzinę do której podałem swieżo wygryzioną matke na wylotek. Muszę stwierdzić że młodej matki brak. Została stara. Także teoria z "Pasieki" chyba obalona
Pozdrawiam Waldek
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
wlad
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Sob 22:38, 13 Cze 2015 Temat postu: |
|
|
Waldku-pszczelarzenia trzeba dlugo sie uczyc ,robilam tez tak jak Ty i udawalo sie mam nascie z plusem praktyki.Wtym sezonie rutynowo podalem z reki na ramke,poszla pieknie niezauwazona przez pszczoly(byla swieza)Rodzinka spokojna byla 2dni,odymilem apiw.no i nast dnia lezala przed wlotkiem.Zadusily ja - tak chronily. Przy okazji , mloda rojowa matka czerwi po2 i 3jaja i tylko na jednej bocznej ramce - takiego zdarzenia nigdy niemialem prosze o rade. Wladek
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
wrzosowy
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
Dołączył: 31 Maj 2012
Posty: 1400
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 37 razy
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 6:55, 14 Cze 2015 Temat postu: |
|
|
W ulu wszystko jest relatywne. Zależy od czegoś. Kilka jaj w komórce to może być pszczoła ale może też być normalna matka w pierwszych dniach czerwienia. Ja w takiej sytuacji zastanawiam się kiedy miała miejsce rójka. Do miesiąca to jest normalny czas na rozpoczęcie czerwienia. Tu jednak też zależy czy mloda matka miała czas i pogodę na zapłodnienie. Intuicja mówi mi że wszystko będzie dobrze z kilkoma jajkami w komórce i że to sie po kilku dniach unormuje ale nie musi tak być. jeżeli jakieś inne czynniki są pominięte w opisie. Na pocieszenie kiedy matka już czerwić zacznie łatwiej ją na ramce znaleźć fizycznie i przekonać sie czy to matka. Poza kilkoma jajeczkami czerwiące pszczoły robią tak zwany rozstrzelony czerw, znaczy nieregularnie. Matka mimo wszystko bardziej wykorzystuje komórki za koleją. To tak na poczekaniu pomyślalem ale to nie koniec oznak za albo przeciw. Co do wpuszczania czy poddawania matek wymaga to intuicji pszczelarza i znajomości pszczół do których się matkę poddaje. jako że pszczelarz nowicjusz nie wszystko potrafi z ula wyczytać sugeruje się poddawanie bez odkrytego czerwiu bo to najprostszy najskuteczniejszy i najprymitywniejszy sposób aby zadziałało. Można na 100 innych sposobów. Skropioną miodem, wpuszczoną na oczko. wpuszczoną na ramkę. dodaną do roju zamiast rojowej, itp itd. Większość opisywana na forum już wcześniej. Problem w dopasowaniu sposobu poddawania do sytuacji w ulu, albo znalezieniu jednego ze sposobów. To początek wiedzy o poddawaniu. W ulu w którym poddaje się matkę zawsze jest jakiś stan ula i trzeba umieć go określić. Jest stara matka czy nie ma?.. Można wymienić matkę na nową. Jeżeli matki nie ma... Czy jest niezasklepiony czerw i jajeczka?.. czy są mateczniki. Czy mateczniki są rojowe czy ratunkowe. Z jakiego powodu w ogóle potrzebna jest matka. Wyroiły się zadusiliśmy sami czy po prostu dożyła sędziwego wieku. To widać w ulu. W każdym wypadku potrzebne jest inne podejście do poddawania matki. Jak maja mateczniki rojowe raz że poddawanie ma niewielki sens dwa że przyjęcie jest mało prawdopodobne. Kiedy są osierocone z zasady przyjmują o ile nie mają własnych mateczników albo własnych larw do wychowu. Tu można na różne sposoby bo najłatwiej poddać. Bywa że matka jest a przestanie czerwić i wtedy też trzeba najpierw wiedzieć co mamy w ulu żeby potem skutecznie wymienić matkę. Są wreszcie trutówki które trzeba wymieniać na dobre matki. Ich znalezienie jest raczej niemożliwe ale objawy ich aktywności zauważalne w ulu gołym okiem. Z każdym przypadkiem idzie sobie poradzić ale łatwiej kiedy sami potrafimy zdiagnozować trafnie jaką mamy dokładnie sytuację. Piszę to bo większość próśb o poradę na forum nie opisuje szczegółów bez których i ja nie byłbym pewien skuteczności poddawania. Nieudane poddawanie też ma zalety. Hodowca matek zarabia.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
wlad
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
Dołączył: 10 Sty 2011
Posty: 94
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Nie 12:43, 14 Cze 2015 Temat postu: |
|
|
Dziekuje Wrzosowy za wyczerpujaca odpowiedz.POZDRAWIAM.Wladek
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Mechanik
ASYSTENT PSZCZELARZA
Dołączył: 07 Lis 2015
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 8:21, 22 Lut 2016 Temat postu: |
|
|
Witam;
Czy te sztuczne miseczki ,plastykowe,spełniają się w wychowie matek czy lepiej jest własne miseczki robić z wosku pszczelego.
Pozdrawiam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Mechanik
ASYSTENT PSZCZELARZA
Dołączył: 07 Lis 2015
Posty: 37
Przeczytał: 0 tematów
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pon 9:07, 22 Lut 2016 Temat postu: |
|
|
Witam.
Jak z waszych uwag wygląda sprawa miseczek.Czy te sprzedawane w naszych sklepach miseczki plastykowe a własnej roboty miseczka z wosku.Czy są różnice w przyjmowaniu larw.
Pozdrawiam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
wrzosowy
DOŚWIADCZONY (A) PSZCZELARZ (-RKA)
Dołączył: 31 Maj 2012
Posty: 1400
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 37 razy
Płeć: Mężczyzna
|
Wysłany: Pią 10:05, 26 Lut 2016 Temat postu: |
|
|
Woskowe samoróbki są dobre o ile wosk jest czysty i wymiar dobry ale ogólnie to dość pracochłonne. Z mojego doświadczenia wynika że najlepsze są plastikowe ale takie z przezroczysto-brązowego plastiku przypominającego szkło. Kupowałem korki do wychowu w kompletach z izolatorami ale od razu wymieniam w nich miseczki na brązowe bo w czerwonych odchowują jedną na 10 a w tych brązowych bywa że 10 z dziesięciu. Czemu tak jest to trzeba by pszczoły zapytać.
[link widoczny dla zalogowanych]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 - 2005 phpBB Group
Theme ACID v. 2.0.20 par HEDONISM
|